Pokazywanie postów oznaczonych etykietą odpowiedzi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą odpowiedzi. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 13 lipca 2015

Odpowiedź przychodzi

Wszystko idzie nie tak, porażka za porażką. Nieuchronnie dopada mnie zły nastrój, czarnowidztwo. Gorączkowo planuję przyszłość, układam scenariusze, choć jakiś głos mówi mi - to bez sensu.....

I nagle, kiedy przeglądam w poczuciu swojej beznadziei internet, trafiam na to:

św. Doroteusz z Gazy (+565):
Przede wszystkim, dziecko, nie znamy planów Boga i powinniśmy Jemu powierzyć zarządzanie naszymi sprawami; szczególnie teraz tak powinniśmy czynić. Bo jeśli będziesz usiłował osądzać sądem ludzkim to, co się przydarza, wpadniesz w udrękę. Trzeba więc, kiedy przychodzą męczące cię złe myśli, wołać do Boga: „Panie, przeprowadź tę sprawę według twojej woli i twojej wiedzy". Bowiem Opatrzność Boża działa często wbrew naszym sądom i nadziejom i czego innego się spodziewamy, a co innego w rzeczywistości się zdarza. Krótko mówiąc, w chwili pokusy trzeba zachować cierpliwość, modlić się i nie chcieć, ani nie próbować, jak już powiedziałem, przezwyciężyć ludzkim rozumem myśli pochodzących od diabła. Ojciec Pojmen, który to wiedział, mawiał, że słowa o troszczeniu się o jutro skierowane są do czło­wieka cierpiącego pokusę. Wierz więc, dziecko, że tak jest naprawdę, odrzuć wszelkie własne sądy, choćby i były roztropne, a z całej siły zaufaj Bogu, który może uczy­nić nieskończenie więcej nad to, o co prosimy lub co ogarniamy umysłem. Mogłem odpowiedzieć ci na wszystko szczegółowo, ale nie chcę prowadzić długich dyskusji ani z tobą, ani ze sobą. Wolę, żebyś trwał w nadziei złożonej w Bogu; bo ta droga jest bezpieczniejsza i mniej na niej troski. Pan niech będzie z tobą.
List do brata dręczonego przez pokusę.


To oczywiście nie takie proste zastosować się do powyższych wskazówek, ale staram się. Zresztą, czy mam inne wyjście? Sama sobie i tak nie poradzę, to wiem z całą jasnością.